wtorek, 20 kwietnia 2010


1 komentarz:

  1. rysunki z poprzednich dwoch kartek przywodza mi na mysl pozory. chociaz to pewnie za sprawa podpisu "udaje". czy sam czlowiek to nie zbitek pewnych pozorow? czy rzeczywistosc nie jest iluzja sama w sobie? jak daleko mozna zapuszczac sie w takich spekulacjach zanim zabrnie sie za daleko?

    w kazdym badz razie kolezanka wyrabia swoja norme. sledze dalej z zaciekawieniem.

    OdpowiedzUsuń